Niedziela Miłosierdzia

Wszyscy dzisiaj wołają o lub dziękują za Miłosierdzie Boga.

A kto je czyni sam?

Kto nie czeka na Boga, ale sam działa jak Bóg?

Kto jest miłosierny najpierw dla siebie samego?

Kto odpuszcza sam sobie swoje grzechy?

To najcięższa forma miłosierdzie – odpuścić sobie.

Odpuścić nie znaczy zapomnieć.

Odpuścić. Zostawić. Nie roztrząsać. Iść dalej.

I ufać, że wszystko, co było, co się zdarzyło, miało sens.

Jego sens.

Bo on wie najlepiej, co dla nas dobre.

Czasem odpuścić znaczy też nie trwać w tym, co nie jest dla mnie najlepsze.

Choćby i samo w sobie było dobre, jak kapłaństwo.

Odpuść. Miej miłosierdzie nad sobą samym, bo nie mogłeś udźwignąć.

A nie chciałeś dźwigać na pół gwizdka.

Jezu, ufam Tobie… i odpuszczam sobie.

Amen

P.S. Więcej będzie na ten temat w książce.

Podobne wpisy

  • Wielkanoc 2026

    Ciągle jeszcze jesteśmy w czasie Wielkanocnym. Słyszymy, czytamy o zmartwychwstaniu. Niewiele nam to mówi. Bo my żyjemy. To dla nas abstrakcja. I zapominamy, że życie, bycie to cud. I że pierwsze zmartwychwstania dopiero przed nami. Te odkrycia, że istnieję, że jestem, oddycham. Sam. Bez nikogo. Że to ja tworzę swoje życie. Że to ja decyduję…